Topic: Kultura a prawo jazdy
Miałem dziś takie oto zdarzenie na drodze:
Dwupasmową trasą miejską jedzie sobie mitsubishi oczywiście lewym pasem w tempie żółwia, prawym pasem w podobnym tempie audi z gościem rozprawiającym przez telefon.
W końcu mitsubishi przyspieszyło na tyle, że mogłem zmienić pas na prawy i spróbować go wyprzedzić, ale kierowca postanowił zrobić to samo... no trudno musiałem przyhamować i jakoś za nim jechać.
I tutaj dzieje się rzecz po której do tej pory szczęką trę o podłogę:
facet na drodze się zatrzymuje, włącza awaryjne wychodzi, podchodzi do mnie i mówi: "coś się do mnie przykleił debilu, kto ci dał prawko, mam cię wyciągnąć z auta ?"
Nie powiem zamurowało mnie takiego szczytu chamstwa bezczelności i głupoty jeszcze nie spotkałem, a jeżdżę już ponad 20lat... pora chyba na kupno broni i eliminowanie takich osobników z życia na drodze... skoro policja i egzaminatorzy nie potrafią.