Wiesz, ja osobiście jestem fanem teorii takiej, że ograniczenia prędkości powinny być dostosowane zarówno do warunków panujących na jezdni, umiejętności użytkowników dróg i w ogóle wielu innych rzeczy. Drodze drodze nierówna. U siebie w mieście mam pełno ulic, które mimo tego, że pełnią funkcję tras wylotowych, generalnie dróg o bardzo dużym natężeniu ruchu, a znak - 50km/h. Jeżdżą tak tylko eLki, są 'zawalidrogami' 
Jak chcesz pojeździć równo z ograniczeniami, to polecam niemieckie landstrassy - podejrzewam, że nie raz to Ty na kogoś zatrąbisz 
Nasuwa się pytanie, dlaczego tam można, a u nas nie? Powodów jest strasznie dużo, zaczynając od naprawdę DUŻO lepszych dróg (chociaż nie powiem, nie raz w Niemczech można spotkać po prostu polską drogę
), kończąc na fakcie, że tam znaki są po prostu DOSTOSOWANE - praktycznie na żadnej ważniejszej drodze (na której można i wypada jechać chociaż trochę szybciej) nie ma znaku typu 40 albo 50, tylko 80 i 90. Autostrady to już wiadomo, inna bajka. 
Poza tym, ja jeżdżę w mieście przeważnie 0-110km/h - czy ta górna prędkość jest jakaś niebezpieczna? Nie mówię oczywiście o ścisłym centrum, gdzie po prostu tak się nie da, ale większe drogi (via Gdańśka, Trasa Zamkowa w Szczecinie itp.)? Wydaje mi się, że można jeździć bardzo płynnie, względnie szybko, a przy tym pewnie i bezpiecznie.
Last edited by zaffe (2010-03-26 07:45:55)
"intelligence + character,
that is the main goal,
of true education"